
2026-05-20
Rosyjska Państwowa Korporacja Energii Atomowej Rosatom. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Flig.)
Narasta presja na Unię Europejską, aby zakazała importu rosyjskiego uranu, co mogłoby wzmocnić pozycję kanadyjskich dostawców, w tym Cameco (TSX: CCO) (NYSE: CCJ), w miarę jak przedsiębiorstwa energetyczne starają się zabezpieczyć alternatywne źródła paliwa jądrowego.
UE rozpoczęła już wycofywanie rosyjskiej ropy, gazu i węgla, jednak usługi w zakresie dostaw uranu i paliwa jądrowego pozostają niezmiennie częścią europejskiej floty reaktorów. W ubiegłym roku Rosja w dalszym ciągu odpowiadała za prawie jedną czwartą usług w zakresie wzbogacania uranu w ramach bloku, a państwowy Rosatom w dalszym ciągu dostarcza paliwo na całym kontynencie.
Rzecznik Komisji Europejskiej powiedział MINING.COM, że prace nad propozycją stopniowego wycofywania rosyjskiego paliwa jądrowego „trwają”.
W 2024 r. Kanada zapewniła ponad 30% importu uranu do UE HYPERLINK „https://euratom-supply.ec.europa.eu/activities/market-observatory_en”, stając się największym dostawcą paliwa dla bloku.
„Cameco jest dobrze przygotowane do odniesienia korzyści z odejścia Europy od rosyjskiego paliwa jądrowego, chociaż znaczna część tej zmiany nastąpiła już w wyniku samozatwierdzenia przedsiębiorstw użyteczności publicznej, a nie oficjalnych zakazów UE” – powiedział MINING.COM rzecznik firmy.
„Podczas gdy krajowe zużycie rosyjskiego uranu rośnie, Kanada jest największym dostawcą uranu do UE od 2022 r., a wysokiej jakości, geopolitycznie bezpieczne aktywa Cameco odpowiadają priorytetom przedsiębiorstw energetycznych w zakresie bezpieczeństwa dostaw”.
Bezpieczeństwo energetyczne, cele klimatyczne
Zmiany nadchodzą w miarę zwiększania przez Europę wykorzystania energii jądrowej w celu zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego i osiągnięcia celów klimatycznych po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r., która uwydatniła ryzyko uzależnienia od importowanych paliw kopalnych.
Polska kontynuuje plany budowy swojej pierwszej elektrowni jądrowej wykorzystującej reaktory Westinghouse AP1000, a Bułgaria planuje dodanie dwóch kolejnych bloków AP1000 w elektrowni jądrowej Kozłoduj. Cameco jest właścicielem 49% Westinghouse.
Dyrektor generalny Tim Gitzel powiedział niedawno, że firma widzi możliwości również na Słowacji, Słowenii i Chorwacji, ponieważ kraje te poszukują długoterminowych umów na dostawy uranu i szukają alternatyw dla rosyjskiej technologii.
Wymiana rosyjskich usług paliwowych będzie jednak następować powoli. Rosatom kontroluje około 43% światowych mocy produkcyjnych w zakresie wzbogacania uranu, znacznie wyprzedzając swoich konkurentów Urenco i Orano.
Michaił Babiychuk z kijowskiego think tanku DiXi Group powiedział, że dostawy uranu z kopalń można zdywersyfikować w ciągu kilku lat, ale zastąpienie rosyjskich usług wzbogacania uranu może zająć nawet dekadę, ponieważ zachodnie moce produkcyjne pozostają ograniczone.
„Ogólnie rzecz biorąc, chociaż początkowo dywersyfikacja postępuje, całkowite odejście od rosyjskich usług w zakresie cyklu paliwa jądrowego jest procesem średnio- i długoterminowym, a nie szybkim przejściem” – powiedział Babiychuk.
W przypadku reaktorów opracowanych w oparciu o rosyjskie systemy paliwowe przejście już trwa. Westinghouse podpisał umowy na dostawy zaprojektowanych przez ZSRR reaktorów WWER do takich krajów jak Finlandia, Bułgaria i Słowacja, a Ukraina całkowicie zrezygnowała z rosyjskiego paliwa jądrowego. Cameco stwierdziło, że zmiany mogą na dziesięciolecia związać firmy energetyczne z zachodnimi łańcuchami dostaw paliw.
Długie pożegnanie
Oczy wszystkich zwrócone są teraz na Węgry, gdzie Rosatom buduje opóźniony projekt elektrowni jądrowej Paks II, choć analitycy twierdzą, że przyszły rząd mógłby ponownie rozważyć porozumienie w miarę wzrostu politycznego wsparcia dla ściślejszej integracji z UE.
Nawet bez oficjalnego unijnego zakazu koncerny energetyczne już zaczęły dystansować się od rosyjskich łańcuchów dostaw. Szersza restrukturyzacja europejskiego rynku paliwa jądrowego mogłaby ostatecznie wzmocnić rolę Kanady jako jednego z najważniejszych dostawców uranu dla Zachodu.
Andreas Wallstad od prawie dwudziestu lat pisze obszernie na tematy energetyczne. Dzieląc swój czas pomiędzy Londyn i Brukselę, skupia się na polityce i regulacjach energetycznych. Regularnie występuje i moderuje panele dyskusyjne na konferencjach.