
28.04.2026
Silvercorp Metals rozwija projekty związane ze złotem Tulkubash i Kyzyltash w Kirgistanie. Zdjęcie: Silvercorp Metals
Wraz ze zbliżaniem się roku 2025 delegacja rządowa wysokiego szczebla z Kirgistanu spotkała się z inwestorami z branży wydobywczej w niczym nie wyróżniającej się sali konferencyjnej w Londynie, aby omówić nową drażliwą inicjatywę: wznowienie stosunków między Kirgistanem a stolicą zachodnią.
Zaledwie pięć lat po wyrwaniu kontroli nad kopalnią złota Kumtor północnoamerykańskiemu operatorowi te same mocarstwa, które nawoływały do nacjonalizacji, wykorzystują obecnie rosnący popyt na krytyczne minerały jako okazję do zwabienia zachodnich inwestorów z powrotem do Kirgistanu. Ta odważna strategia sprawdzi, jak szybko i w jakim stopniu można przywrócić zaufanie w epoce rosnącego nacjonalizmu związanego z zasobami.
Zaufanie między obiema stronami jest bardzo słabe. W sadze Kumtora rząd Kirgistanu przejął kontrolę nad największą w kraju kopalnią złota od kanadyjskiej firmy wydobywczej Centerra Gold, która stała się twarzą zagranicznego kapitału górniczego po wejściu do kraju w okresie poradzieckim w latach 90. Incydent ten wzbudził wśród inwestorów głębokie obawy dotyczące praw własności i ryzyka politycznego w Kirgistanie.
Ujawniła jednak również niepożądane zarzuty dotyczące możliwej korupcji na wysokim szczeblu, zniszczenia środowiska i wyczerpywania się zasobów, przez co wielu Kirgizów sceptycznie podchodzi do inwestycji zagranicznych w górnictwo. Zatem jakikolwiek reset musi być politycznie wykonalny w stolicy Biszkeku, zapewniając jednocześnie inwestorów zewnętrznych, że kontrakty będą honorowane, a spory rozstrzygane bez arbitralnej ingerencji politycznej.
Sprzedawane w domu
Przemysł wydobywczy jest decydującym tematem w polityce Kirgistanu. Rewolucja tulipanowa w 2005 r. obaliła ówczesnego prezydenta Askara Akajewa, głównie dlatego, że został oskarżony o sprzedaż bogactw mineralnych Kirgistanu na rzecz swojej rodziny i zagranicznych korporacji wydobywczych.
Z kolei urzędujący prezydent Sadyr Japarow zyskał na znaczeniu w 2013 r., prowadząc kampanię niepokojów społecznych, której celem była nacjonalizacja Kumtora i ostatecznie wypchnięcie go na prezydenta w rewolucji 2020 r.
Jako prezydent, którego ruch nacjonalistyczny został zbudowany na sprzeciwie wobec zachodnich inwestycji w górnictwo, Japarow będzie chciał uniknąć szczególnie dwóch rzeczy.
Po pierwsze, są to wszelkie działania przywołujące wspomnienia o Kumtorze. W przypadku projektów aktywnie wspieranych przez rząd oznacza to prawdopodobnie brak złota, brak katastrof ekologicznych i brak Kanadyjczyków. W związku z tym w ramach ożywienia przemysłu wydobywczego duży nacisk kładzie się na standardy ESG i inwestycje w projekty w zakresie kluczowych minerałów, głównie ze strony inwestorów z Wielkiej Brytanii i Europy.
Nie oznacza to, że kanadyjskie inwestycje w złoto są całkowicie wykluczone. W styczniu tego roku kanadyjska firma Silvercorp Metals zapłaciła 160 mln dolarów za nabycie 70% udziałów w projektach wydobycia złota Tulkubash i Kyzyltash od brytyjskiej firmy Chaarat Gold. Transakcja ta nie była jednak aktywnie promowana przez Biszkek i polegała na wymianie jednego inwestora zagranicznego na innego, zamiast przyciągnąć do wspieranego przez państwo nowego partnera zachodniego.
Drugą potencjalną pułapką jest to, że może się wydawać, że rząd po raz kolejny przekazuje kontrolę nad zasobami mineralnymi Kirgistanu obcokrajowcom, nie zapewniając krajowi realnych i długoterminowych korzyści. Niepokój ten widać wyraźnie w decyzji rządu o utrzymaniu 30% udziałów w inwestycji w Silvercorp Metals bez dodatkowych warunków.
To prawdopodobnie wyjaśnia również, dlaczego aktywa rządowe oferowane zachodnim inwestorom to udziały mniejszościowe, głównie w złożach polimetali o średniej trwałości. Złoża te wiążą się ze złożoną metalurgią, którą mogą opanować zachodni eksperci, ale pozostawiają ostateczną kontrolę w rękach Kirgizów i dają możliwości wycofania się w średnioterminowej perspektywie, jeśli opinia publiczna się pogorszy.
W praktyce jednak takie obejścia raczej nie będą konieczne: porzucenie dominującego w projektach w Kirgistanie chińskiego kapitału (i, co ważniejsze, chińskiej siły roboczej), prawdopodobnie będzie popularne politycznie.
Zatem według pierwszego kryterium reset wydaje się działaniem dobrze zaplanowanym, mającym na celu zdobycie wewnętrznego wsparcia politycznego, a przynajmniej nie prowokowanie opozycji.
Godny zaufania za granicą
To, co budzi zaufanie wśród kirgiskich wyborców i polityków, ma drugorzędne znaczenie dla inwestorów chcących wrócić do kraju. Zamiast tego skupią się na przykrywce politycznej, atrakcyjności inwestycyjnej i ochronie prawnej.
Najmocniejszym punktem jest element polityczny związany z „resetem”. W marcu 2026 r. ministrowie spraw zagranicznych pięciu krajów Azji Centralnej, w tym Kirgistanu, odwiedzili Londyn, aby porozmawiać z rządem Wielkiej Brytanii, a górnictwo było jednym z priorytetów. Istnieje wyraźna zbieżność interesów.
Wielka Brytania stara się zabezpieczyć dostawy kluczowych minerałów i przeciwdziałać wpływom Rosji w Azji Środkowej, podczas gdy kraje w regionie mają nadzieję rozwijać swoje zasoby mineralne z korzyścią dla swoich obywateli i uniknąć nadmiernego uzależnienia od potężnych sąsiadów na północy i wschodzie.
Zaproponowane projekty są również dobrze dobrane. Zamiast proponować megaprojekty dotyczące miedzi lub innych surowców, Kirgistan proponuje portfel małych i średnich projektów. W szczególności mniejsze projekty można ukończyć szybko i wymagają jedynie umiarkowanych kosztów kapitałowych. Otwiera to dobre możliwości dla zachodnich inwestorów, którzy myślą o powrocie na ten rynek.
Jednak to właśnie ochrona prawna wydaje się być najsłabszym elementem procesu odnowy. Choć materiały informacyjne dla inwestorów nawiązują do dyskusji na temat przyjęcia angielskiego prawa zwyczajowego i ustanowienia niezależnych mechanizmów arbitrażowych, nie ma jeszcze nowych zabezpieczeń dla inwestorów. Zmusza to inwestorów do polegania na istniejących dwustronnych umowach inwestycyjnych, jeśli takie istnieją. Inwestorzy z UE mogą oczekiwać nowoczesnego traktatu zawartego w 2024 r., natomiast inwestorzy z Wielkiej Brytanii muszą patrzeć na traktat z 1994 r. Jak ustaliła Centerra, kanadyjscy inwestorzy nie są objęci żadną ochroną na mocy traktatów inwestycyjnych.
Jest mało prawdopodobne, aby samo ryzyko prawne zakłóciło proces resetowania. Określą jednak, jakich inwestorów Kirgistan może przyciągnąć i na jakich warunkach będzie skłonny inwestować kapitał.
Niszowy urok
Inicjatywa ta została starannie skalibrowana, biorąc pod uwagę niestabilną politykę wewnętrzną Kirgistanu. Koncentrowanie się na minerałach kluczowych i sygnalizowanie dyplomatycznie to także mądra strategia mająca na celu odzyskanie zachodnich inwestorów. Biorąc jednak pod uwagę najnowszą historię Kirgistanu, jest mało prawdopodobne, aby taki reset natychmiast przyciągnął znaczną część kapitału z głównych rynków finansowych.
Może to otworzyć drzwi pierwszej fali inwestorów podejmujących ryzyko, najprawdopodobniej ze specjalistycznych spółek wydobywczych.
To nie będzie tanie. Inwestorzy rozumiejący ryzyko znacznie obniżą wartość aktywów Kirgistanu. Jeśli jednak Biszkek zgodzi się zaakceptować tę cenę, a pierwsze projekty zostaną licencjonowane, będą eksploatowane i sprzedawane bez ingerencji politycznej, kraj może odzyskać reputację międzynarodowej jurysdykcji górniczej i utorować drogę inwestycjom na dużą skalę w głównych gałęziach przemysłu.